„Boga można usłyszeć tylko w ciszy” – Przedświąteczna rozmowa z Księdzem Proboszczem Krzysztofem Adamskim

Stoimy w progu świętowania narodzin Pańskich. Przy tej okazji porozmawiałem z księdzem Krzysztofem Adamskim – proboszczem parafii pw. św. Michała Archanioła w Milikowicach na temat istoty tego czasu.

Współczesny świat poprzez nagromadzenie różnych zdobyczy, które pozornie pomagają nam i dają okazję do lepszego przeżywania określonych chwil często zaciemniają nam istotę i wymowę czasu, który mamy przeżywać. Nie inaczej jest ze zbliżającymi świętami. Skupiamy się na sprawach, które uważamy za ważne, nie zastanawiając się nad tym co świętujemy, na co zwrócić uwagę, aby dany nam czas był naprawdę owocny na przyszłość.

Ksiądz proboszcz Krzysztof Adamski wytłumaczy nam istotę tego czasu, na co podczas niego zwrócić uwagę i jak się do niego przygotować. Głęboko wierzę, że rozmowa z księdzem proboszczem pomoże nam, aby nasze świętowanie byłe świadome i pełne wiary w to, że wśród nocnej ciszy dwa tysiące lat temu przyszedł do nas Bóg.

Święta Bożego Narodzenia to obok Świąt Zmartwychwstania Pańskiego najważniejsze święta w roku z punktu widzenia wiary. Co jest istotą tego czasu i dlaczego jest on dla nas tak ważny?

Istotą nadchodzących Świąt jest tajemnica wcielenia Syna Bożego. Znaczy to, że Bóg który przez wiele pokoleń był dla zwykłego człowieka kimś niedostępnym, dalekim i surowym, budzącym przy tym ogromny respekt, a u wielu także strach, przyszedł na ten ludzki świat stając się po prostu jednym z ludzi. Syn Boży był i jest nadal podobny do każdego człowieka we wszystkich wymiarach ludzkiej kondycji oczywiście oprócz grzechu. Nowonarodzony Chrystus stał się bliski każdemu człowiekowi, który przychodzi na ten świat w bólach rodzenia i zmaga się przez całe życie z wszystkimi stającymi na drodze przeszkodami. Wielu ludzi dziś poszukuje sensu życia, poszukuje prawdy czy innych „kamieni” filozoficznych w różnych miejscach nie bacząc, że rozwiązanie tak wielu problemów jest tak blisko, bo w „stajence” betlejemskiej. Bo przecież Bóg utożsamia się z każdym człowiekiem, bo zależy mu na jego zbawieniu. To, że na święta tradycyjnie robi się i dostaje różne materialne prezenty, a także trochę więcej niż zwykle się konsumuje, to także konsekwencja wcielenia bo człowiek nie jest tylko jakimś duchem, ale jest istotą cielesno-duchową i właśnie ten wymiar cielesności jest w ten sposób podkreślony. Ten czas jest także ważny z tego powodu, że są to święta rodzinne, bo Pan Jezus przyszedł na świat, jak każdy człowiek, w rodzinie, stąd też pierwsza poświąteczna niedziela, to Niedziela Świętej Rodziny, która ma być wzorem dla naszych rodzin.

Dlaczego akurat stajenka? Dlaczego Bóg wybrał sobie tak ubogie otoczenia na miejsce narodzin? Co nam to mówi z czysto ludzkiego punktu widzenia?

Właściwie nie była to stajenka, tylko grota czyli miejsce utworzone przez przyrodę, a nie przez człowieka. W Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 2,7) możemy wyczytać, że Maryja owinęła Jezusa w pieluszki i położyła w żłobie, bo nie było dla niego miejsca w gospodzie. Oznacza to, że tamten świat oczekujący Mesjasza zupełnie się z nadchodzącym Mesjaszem rozminął. Betlejem nie rozpoznało czasu swojego nawiedzenia, ale można to rozciągnąć na także na cały świat zarówno ówczesny jak i dzisiejszy. Z jednej strony było odrzucenie, bo nie było miejsca dla Niego w ówczesnym „mainstreamie”, a z drugiej strony oczekiwano kogoś zupełnie innego, kto będzie realizował rozmaite, mniej lub bardziej przyziemne, dążenia możnych tamtego świata. Taki biedny niemowlak ze stajenki był nieatrakcyjny i nie można było go wykorzystać w walce o swoje koniunkturalne cele. Ale mimo to zagrażał władzy Heroda.

Jak według księdza powinniśmy się przygotować do tego okresu? Na co postawić największy nacisk, aby dobrze przeżyć ten czas?

Kiedyś podkreślano w Adwencie, określanym jako „czas zakazany”, w którym nie wolno było urządzać hucznych zabaw, aspekt pokutny. Dziś bardziej mówi się o czasie radosnego oczekiwania, co oczywiście nie zmienia faktu, że adwent to czas pokuty, w którym należałoby uczynić porządny rachunek sumienia i przystąpić do spowiedzi. Ale jeszcze bardziej trzeba podkreślić jeden podstawowy aspekt adwentu jakim jest oczekiwanie. Człowiek współczesny nie potrafi na nic czekać, bo większość rzeczy ma na wyciągniecie ręki. Osobiście chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden wymiar przygotowania się do Świąt. Na coś, na co zwraca uwagę często kard. Sarah, ale nie tylko on. Zatracono dziś wartość ciszy. Takiej ciszy, gdzie koncentrujemy się tylko na Bogu i na niczym innym. Tak bardzo tego nam wszystkim brakuje. Także i dzisiejszy Kościół, zdaniem niektórych, przeżywający „największy kryzys od czasów Lutra”, w wielu wymiarach zewnętrznych stał się swoistym horyzontalnym targowiskiem próżności”, gdzie liczy się akcja, show, selfie, lasery…, czyli czysto przyziemna ludzka atrakcyjność, a brakuje często miejsca dla Boga tak jak wtedy w Betlejem. A Boga można usłyszeć tylko w ciszy. Hałas i świecidełka niech zostaną lepiej w galerii handlowej.

Okres Bożego Narodzenia to zapewne pracowity czas dla księdza. Jak ksiądz spędza ten czas i czy jest szansa na chwilę wytchnienia i świętowania tak jak inni?

Parafia na której jestem już czwarty rok wymaga wiele wysiłku. Szczególnie sprawy związane z obsługą techniczną i biurokracją pochłaniają masę czasu, który można byłoby spożytkować lepiej. Pod tym względem Adwent specjalnie się nie wyróżnia dochodzą jedynie Roraty i co oczywiście jest więcej spowiedzi. Ze względu na ilość kościołów są dwie pasterki, z których ta wcześniejsza cieszy się większą frekwencją niż ta o północy. Chwila wytchnienia będzie dopiero w drugi dzień świąt, kiedy będzie można przez chwilę po świętować w domu rodzinnym, ale zaraz potem trzeba wracać i przygotowywać się duchowo i psychicznie do kolędowej wizyty duszpasterskiej, która na tej parafii jest swoistą „kuchnią pełną niespodzianek”.

Dziękuję za rozmowę.

Marcin Burski

Redaktor Wieści Gminnych Jaworzyna Śląska

Dodaj komentarz