Ciężko przejść obok tego obojętnie. Dzikie wysypiska dużym problemem

Po artykule związanym z odpadami wielkogabarytowymi, na prośbę mieszkańców powracam do tematu dzikich wysypisk na terenie naszej gminy.

Kilka dni temu poinformowałem o otwarciu na powrót PSZOK-u i negatywnych skutków absencji w jego funkcjonowaniu. Od poniedziałku można ponownie korzystać z jego usług postępując zgodnie z zaordynowanymi wytycznymi. Problem jednak został. W niektórych miejscach jest on dość widoczny, obok czego ciężko przejść obojętnie.

Po opisaniu powyższego problemu zgłaszali się do mnie mieszkańcy z dokumentacją zdjęciową pokazując poszczególne przypadki problemu dzikich wysypisk, jakie pojawiły się w zmasowanej skali na terenie naszej gminy. Skala problemu była różna. Były pojedyncze przypadki pozbycia się śmieci, były też sprawy, które pokazują dużą intensywność w tym nielegalnym procederze. Jednym z takich miejsc jest droga z ulicy Ceglanej w kierunku Pasiecznej, w sąsiedztwie starego wysypiska śmieci. Jak pokazują opublikowane zdjęcia problem jest tam bardzo widoczny i czerpiąc z wiedzy życiowej można stwierdzić, że nie jest to jednorazowe pozbycie się niepotrzebnych rzeczy tylko działanie rozciągnięte w czasie.

Problem jest wielowątkowy. Dotychczasowy brak możliwości pozbycia się odpadów w normalny sposób, złe nawyki ludzi, którzy z barku wiedzy czy chęci wolą „iść na skróty”, ale także regularne  monitorowanie takich miejsc i doprowadzania ich do normalnego stanu. Na jednej z sesji Rady Miejskiej burmistrz poinformował, że gmina zakupiła kilka fotokomórek, które mają monitorować miejsca, które są w szczególny sposób narażone na takie działania. Z wiadomych względów ich rozmieszczenie nie było podane. Miało być to remedium na trapiący naszą gminę problem w tym zakresie. Jak to funkcjonuje, ciężko powiedzieć. Powyższe zdjęcia pokazują jednak, że, albo nie wszystkie miejsca są monitorowane, albo są, tylko nie wyciąga się z tego odpowiednich wniosków.

Wielokrotnie na łamach Wieści apelowałem o szacunek do gminy, który wyraża się m.in w dbaniu o środowisko. Można montować kamery, sprzątać zanieczyszczone miejsca. Na końcu trzeba jednak zdać sobie sprawę, że za wszystkimi tymi złymi praktykami stoją w dużej większości, jak sądzę, nasi mieszkańcy, co jest naganne i ciężko szukać argumentów na obronę tych działań, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę dotychczasowy brak możliwości wywozu tych odpadów.

Na koniec należy zaapelować ponownie do władz, aby potraktowali ten problem poważnie i zrobili z nim należyty porządek. Ewentualne posprzątanie miejskich boksów nie zniweluje całości problemu. Miejsca zanieczyszczone na terenie naszej gminy nie są enklawami znanymi tylko poufnie. Każdy z nas je widzi na swojej drodze, w tym ci, którzy powinni się tym zająć.

foto: od czytelnika

Marcin Burski

Redaktor Wieści Gminnych Jaworzyna Śląska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *