Marcin Kantor w rozmowie z Gazetą Wrocławską

Marcin Kantor – rolnik i radny Rady Miejskiej w Jaworzynie Śląskiej otrzymał tytuł rolnika roku 2020 Gazety Wrocławskiej w okręgu wałbrzyskim. Zajął również drugie miejsce w etapie wojewódzkim tego konkursu. Przy tej okazji Gazeta Wrocławska przeprowadziła z nim krótką rozmowę.

29 października Marcin Kantor otrzymał tytuł rolnika roku 2020 Gazety Wrocławskiej w okręgu wałbrzyskim do którego zaliczamy powiaty świdnicki, dzierżoniowski i wałbrzyski. Konkurs odbywał się na zasadzie głosowania w formie sms. Każdy kto chciał poprzeć nominację konkretnej osoby mógł to wyrazić wysyłając głos w formie sms Po zakończeniu głosowania nasz zwycięzca mógł pochwalić się 1201 głosami poparcia swojej kandydatury.

Przy tej okazji Gazeta Wrocławska we wczorajszym wydaniu (16 grudnia 2020 roku) opublikowała krótką rozmowę z Marcinem Kantorem, gdzie nasz mieszkaniec dzieli się swoim głosem w kwestii rolnictwa i swojej codziennej pracy. Poniżej treść wywiadu udzielonego przez Marcina dla wszystkich tych, którzy nie mogli przeczytać go we wczorajszym wydaniu:

Trudno jest zostać rolnikiem w Polsce?

Teoretycznie wystarczy zrobić roczny kurs kwalifikacji rolniczych oraz zdać egzamin teoretyczny i praktyczny. I oczywiście mieć ziemię. Można by już zacząć ją wtedy uprawiać jednak aktualnie na takiego młodego rolnika czeka jeszcze cały szereg biurokratycznych obowiązków. Jest to niestety bardzo uciążliwe a przepisy są mało elastyczne. Zamiast zajmować się ziemią trzeba najpierw zmierzyć się ze
wszystkimi przepisami, kontrolami, obostrzeniami…

I od jakiego czasu już się Pan z tym zmaga? Skąd w ogóle pomysł na taki sposób na życie?

Jestem młodym rolnikiem, swoje gospodarstwo prowadzę od ponad dwóch lat. Przejąłem je od rodziców. Ciężko właściwie powiedzieć kiedy taki pomysł pojawił się w mojej głowie – to chyba było samoistne, to trzeba po prostu poczuć. Jeśli ktoś na siłę zajmuje się gospodarstwem bo otrzymał je od rodziców to i tak długo tego nie wytrzyma.

To od rodziców nauczył się Pan zarządzać gospodarstwem?

Obserwacja rodziców dużo mi dała ale nie tylko w kwestii naśladownictwa – może nawet bardziej pozwoliła zauważyć, jakie zmiany trzeba wprowadzić, by gospodarstwo lepiej prosperowało. Sporo nauczyłem się także podczas obserwacji dużych gospodarzy rolnych i z rozmów z kolegami rolnikami zza zachodniej granicy.

Z perspektywy czasu wiele się zmieniło w tym jak rodzice prowadzili gospodarstwo a jak robi to Pan dziś?

Wydaje mi się, że kiedyś było prościej, było więcej ludzi do pomocy. Ceny środków ochrony roślin czy nawozów były niższe, paliwo było tańsze… Jednocześnie nie potrzeba było np. wydawać tak dużo na nawóz, bo było więcej bydła. Przede wszystkim jednak wydaje mi się, że panowała większa stabilizacja. Jednak dziś można stosować za to mniej zabiegów agrotechnicznych, które zużywają mniej czasu i środków a dają porównywalne lub nawet lepsze efekty.

A jakimi gałęziami rolnictwa się Pan zajmuje w swoim gospodarstwie?

Uprawiam ziemniaki, buraki cukrowe i kukurydze ale także zboża takie ja jęczmień i pszenicę. Dodatkowo posiadam hodowlę bydła mięsnego.

Uprawa roślinna i hodowla wymagają dużo większego zaangażowania niż skupienie się tylko na jednej z dziedzin?

Zdecydowanie. Uprawa roślinna jest także czasochłonna ale przynajmniej zimą można trochę odpocząć, czasem nawet znaleźć czas na jakiś wyjazd. Przy hodowli jest to jeszcze trudniejsze, bo zwierząt trzeba doglądać codziennie. A ja swoje gospodarstwo prowadzę sam i nie ma mnie kto przy tym zastąpić. A do tego jeszcze trzeba znaleźć czas na naprawę maszyn czy zaplanowanie swoich kolejnych działań.

Co sprawia największą przyjemność w pracy rolnika?

Dla mnie kluczowym aspektem jest to, że mogę pracować sam dla siebie, co daje mnóstwo możliwości. Ale tę pracę naprawdę trzeba lubić i czuć. Najbardziej cieszy mnie wracający klient, któremu smakuje to, co u mnie kupił.

Zmiany w rolnictwie są potrzebne czy może lepiej gdyby wszystko było „po staremu”?

Są bardzo potrzebne ale starszych rolników nie jest tak łatwo do nich przekonać. Często wpadają w rutynę, nie prowadzą rejestrów strat itd. Nowoczesne rozwiązania są potrzebne ale nie warto także niepotrzebnie przepłacać – dobrze jest się rozglądać za takimi ulepszeniami, które realnie zwiększają zysk i oszczędzają czas dzięki czemu można pracować wydajniej.

Gdy już znajdzie Pan trochę czasu dla siebie to czym zajmuje się w wolnej chwili?

Lubię grać w piłkę nożną, chociaż aktualnie ze względu na sytuacje pandemiczną nie jest to możliwe. Spełniam się też jako radny – bardzo podoba mi się to, że można realnie mieć wpływ na zagadnienia ważne dla całej społeczności. A prowadzenie własnej działalności daje praktyczne doświadczenie, które można wykorzystać potem przy planowaniu infrastruktury czy budżetu gminnego.

A jakie ma Pan plany na przyszłość dotyczące rozwoju gospodarstwa?

Chciałbym wybudować magazyn, powiększyć areał ziemi. Moim marzeniem jest też zacząć zajmować się domowym przetwórstwem – wyjść bezpośrednio do klienta i zaoferować mu swoje własne wyroby.”

Treść wywiadu zaczerpnięta z Gazety Wrocławskiej,
foto: Wieści Gminne

Marcin Burski

Redaktor Wieści Gminnych Jaworzyna Śląska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *