Gminna Amazonka zwana Czarnulą – cichy zakładnik naszej obecności

Czarnula, Czarna Rzeka – tak ją znamy potocznie. Mowa oczywiście o górskiej rzece Pełcznicy, która zakosami przepływa również przez teren naszej Gminy. Przejdźmy się jej korytem i zobaczmy jak wygląda nasz gminna, dzika „Amazonka”.

Przez teren naszej gminy przepływa kilka mniejszych, lub większych strumyków czy cieków wodnych, które oczywiście wśród lokalnych społeczności mają swoje nazwy. Na czoło jednak zdecydowanie wybija się rzeka Pełcznica, która zakosami przepływa przez część terenu naszej gminy.

Unormujmy najpierw ogólną charakterystykę rzeki, która jest ciekawym odzwierciedleniem losów regionu wałbrzyskiego. Rzeka Pełcznica to górska rzeka, która jest prawym dopływem rzeki Strzegomki. Mierzy około czterdziestu kilometrów co może nie czyni z niej najdłuższą, ale trasa i zagospodarowanie jej zasługuje już na szerszą analizę. Jej źródła znajdują się u podnóża zachodniego zbocza wzniesienia Borowa, po północnej stronie przysiółka Rybnicy Leśnej- Kamionka w Górach Wałbrzyskich. Pełcznica najpierw przepływa przez centrum Wałbrzycha, gdzie na odległości około pięciu kilometrów jej koryto jest zabudowane i tworzy ona podziemną rzekę. Ujście opisanego podziemnego koryta kończy się w dzielnicy Stary Zdrój. Następnie mamy do czynienia z jej chyba najciekawszym etapem tzn. Przełomem Pełcznicy w Książańskim Parku Krajobrazowym. Rzeka wije się tam w ciekawej scenerii górskiego wąwozu między Starym a Nowym zamkiem Książ. Poprowadzony jest w tym miejscu ciekawy i malowniczy szlak turystyczny zwany ścieżką Hochbergów, którą warto odwiedzić i zanurzyć się w dzikiej atmosferze Przełomu Pełcznicy. Rzeka następnie wpływa do Świebodzic, płynie wzdłuż dzielnicy Cierni i zbliża się w kierunku naszej gminy. Jej bieg kończy się w okolicach wsi Skarżyce, gdzie wpada do rzeki Strzegomki.

Pełcznica znana jest bardziej pod nazwą Czarnula, Czarna Rzeka czy Smródka. Ma to wszystko związek z ciągłym uprzemysłowieniem terenów przez które przepływa. Rzeka przyjmowała różne barwy i jej stan momentami był katastrofalny ze względu na zanieczyszczenie szlamem z odstojników, poflotacyjnych węgla koksującego z wałbrzyskich kopalń.

Pełcznica przepływająca w okolicy Nowego Jaworowa i wzdłuż Pasiecznej to również ciekawy przykład zagospodarowania jej w dawnych i obecnych czasach. W okolicach Nowego Jaworowa tuż za słowiańskim grodziskiem na rzece stworzony jest spory spad (wodospad) gdzie powstała prywatna elektrownia wytwarzająca prąd. Następnie rzeka w swej dzikiej postaci płynie lasem i przekracza drogę łączącą Świdnicę i Strzegom kierując się w stronę Pasiecznej, gdzie po drodze miniemy wybudowany nad nią kolejowy wiadukt na trasie do Legnicy. W Pasiecznej płynie wzdłuż wsi, gdzie wybudowano nad nią ładny, kamienny most. To właśnie na Pełcznicy w Pasiecznej powstał młyn wodny, który dał rozwój wsi w dawnych czasach.

Pelcznica bywa kapryśną rzeką i jeżeli chodzi o zagrożenie powodziowe w naszej gminie to gównie związane jest właśnie z jej istnieniem. Gwałtowne topnienie śniegów wiosną, a w okresach letnich wzmożone opady i ulewne deszcze, które należą aktualnie do coraz częstych zjawisk sprawiają wezbrania wody i często przybierają groźne rozmiary, stwarzając zagrożenie powodziowe o czym nie raz przykro przekonali się nasi mieszkańcy.

Zamierzając napisać parę słów o naszej Czarnuli przeszedłem jej bieg zaczynając w Pasiecznej a wędrówkę zakończyłem przy elektrowni prądu na jej biegu w Nowym Jaworowej. Wydaje się, że najciekawsze etapy rzeki znajdują się w lesie, gdzie jej nurt i wygląd jest jej własną inwencją i specyfiką. Stan wody nie jest duży i tylko w niektórych jest spiętrzeniach mamy do czynienia z większym poziomem.

Pisząc rzetelnie o Pełcznicy nie można nie wspomnieć o jej zanieczyszczeniu. Jej wygląd prawie na każdym etapie zakłócany jest różnego rodzaju odpadami naszej bytności. W okolicach przed wsią Pasieczna możemy mówić wręcz o rzece z reklamówkami jednorazowymi i oponami. To naprawdę przykry widok, który wydaje się być znakiem czasu i naszego agresywnego eksploatowania jej istnienia w naszym sąsiedztwie.

Rzeka Pełcznica jest wprost górskim nurtem. Daleko jej jednak do górskich potokach jakie są wyobrażamy. Jest ona niemym zakładnikiem naszej bytności i zagospodarowania często wprost do celów przemysłowych co zdecydowanie zaburzyło jej naturalną egzystencję. Mimo wszystkich tych niedogodności i częstego lekceważenia jej zachęcam każdego do ciekawej i dzikiej wędrówki wzdłuż jej nurtów. Szczególnie w lesie w jej odmętach to ciekawa wyprawa.

Marcin Burski

Redaktor Wieści Gminnych Jaworzyna Śląska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *